Żyjemy w świecie cyfrowym. Nie jesteśmy już offline czy online, jesteśmy in-line – zawsze podłączeni, zalogowani, w ciągłym czuwaniu i gotowości, by włączyć się w komunikację cyfrową. A komunikacja ta to nie tylko nośniki (smartfony, komputery stacjonarne i przenośne, tablety, konsole), ale też wiadomości (maile, powiadomienia, sms-y, posty, komentarze, rozmowy, czaty) i wszelakie inne treści, które nieustannie przyrastają i z dnia na dzień przybierają na sile.

Aby sprawdzić, jak radzimy sobie z zalewem treści, do naszego badania włączyliśmy skalę przeciążenia informacyjnego (Williamson, Eaker & Lounsbury, 2012). Jednym z wyzwań, wobec których stajemy, jest zmaganie się z ilością otrzymywanych komunikatów. Poprosiliśmy respondentów o ustosunkowanie się do twierdzenia „Codziennie staję w obliczu lawiny e-maili, rozmów telefonicznych i sms-ów”.

Jak można się spodziewać, wraz ze wzrostem poziomu FOMO rośnie poczucie przytłoczenia  informacjami. Dla ponad połowy osób wysoko sfomowanych codzienne wiadomości ze świata online przyjmują postać żywiołu niemożliwego do opanowania. Warto zaznaczyć, że poczucie codziennego mierzenia się z lawiną wiadomości jest bliskie również co trzeciej osobie z grupy ogólnej, w tym przede wszystkim respondentom w wieku 20-34 lata (38%-41%), mieszkańcom średnich, dużych i wielkich miast (39%-43%) i osobom o wyższym wykształceniu (45%). Wyniki te mogą odzwierciedlać sposób funkcjonowania tych grup badanych – intensywne zaangażowanie w pracę, ograniczenie bezpośrednich kontaktów międzyludzkich z powodu istniejących odległości, natłok zobowiązań wynikających z pełnionych funkcji.

Jak poradzić sobie z lawiną napływającą z ekranów? Z pewnością trudno dzisiaj wymagać całkowitego wyłączenia się ze świata cyfrowego, a nawet ograniczenia obecności online. Życie in-line nie oznacza przecież wyłącznie negatywnych konsekwencji. Wprost przeciwnie, ułatwia nam codzienne funkcjonowanie, poprawia jakość życia, ale pod pewnym warunkiem.

Dajmy sobie chwilę na przyjrzenie się, jak wygląda nasz cyfrowy dzień. Które informacje są dla nas kluczowe, a które jedynie kradną nam czas? Na co musimy zareagować natychmiast, a co możemy odłożyć na później? Czy każda informacja warta jest naszej uwagi? Podjęcie prób zhierarchizowania napływających informacji ułatwi nam codzienne reakcje, ustali tryb działania, a w przyszłości być może wypracujemy  rutynowe reakcje zależne od wagi danej wiadomości. Lawinę wiadomości można okiełznać Warto spróbować!

Rysunek 1 Codziennie staję w obliczu lawiny e-maili, rozmów telefonicznych i sms-ów (grupa ogólna vs wysokie FOMO;  IOS; Williamson, Eaker & Lounsbury, 2012)
Źródło: opracowanie własne na podstawie badań zrealizowanych przez Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna w dn. 10-14.08.2021. Kwoty dobrano według reprezentacji w populacji polskich internautów pow. 15 r.ż. dla płci badanych, ich wieku, poziomu wykształcenia i wielkości miejscowości zamieszkania, N = 1067